10 pytań na koniec roku

Koniec roku już za parę chwil, a to oznacza, że nadszedł moment na postawienie kropki nad „i”, czyli przyglądniecie się temu, co wydarzyło się w ostatnich 12 miesiącach.  Jesteś gotowa?

 Po co w ogóle się tym zajmować? 

No właśnie, dobre pytanie, znasz odpowiedź? Zdarza mi się słyszeć sceptyczne komentarze, typu „to jakaś coachingowa bzdura”, „psychologiczne pranie mózgu” lub po prostu „strata czasu”. Owszem, jest to podejście coachingowe i psychologiczne, ale nie bzdurne i na pewno, nie jest stratą czasu, o ile wyciągniesz wnioski i refleksję.

Istotą takich podsumowań, jest najprościej rzecz ujmując – posprzątanie głowy. Uporządkowanie myśli i oddzielenie krechą swoich działań. Zweryfikowanie tego czy żyjesz według swojego scenariusza. Zamknięcie różnych tematów, których nie warto wnosić w Nowy Rok.  Nabranie dystansu, przez spojrzenia z boku na minione wydarzenia. Docenienie siebie. Zwiększenie motywacji do nowych działań. Samo dobro!

 Od czego zacząć?

Od wrócenia do planów noworocznych lub jak lubimy mówić – postanowień noworocznych. Brrr!  Tak, tak, właśnie brrrr.  Nie tak dawno temu, sama rzucałam na prawo  i lewo, hasła w tym temacie. A teraz przechodzą mnie ciarki, na samą myśl. Dlaczego? Bo to mocne w wydźwięku słowo, które może się negatywnie kojarzyć. Narzucamy sobie, że coś MUSIMY zrobić. A my – ludzie – nie lubimy być zmuszani do czegokolwiek, a przynajmniej większość z nas. Ja na pewno. Wolę mieć świadomość, że mogę, ale nie muszę. Dlatego już niedługo, przeczytasz na blogu, jak podejść do planowania celów, bez przymusu.

Wracając do naszego podsumowania, by móc ocenić, jaki ten rok był dla Ciebie, dobry, zły, nijaki, zacznij od tego, czego od siebie oczekiwałeś. Cofnij się myślami w czasie, do 2015 roku i sprawdź o co Ci chodziło, będziesz mieć punkt odniesienia. Jeżeli nie miałaś świadomych potrzeb czy celów na ten rok lub chciałaś, by wszystko zostało constans, to po prostu przejdź do pytań.

Zadbaj o przestrzeń. 

Jestem zwolenniczką tworzenia sobie sprzyjających warunków do pracy, dlatego zaczynam od chwili na relaks. Praca z oddechem, muzyka, oczyszczenie głowy z codziennych zadań. A w przypadku zadania z podsumowaniem roku, dokładam wino 😉 Polecam. To dobrze działa, spróbuj.

Przygotowałam dla Ciebie 10 pytań, które pomogą spojrzeć na to, jaki był ten rok. Weź kalendarz, notes, planner czy po prostu kartkę i coś do pisania i do dzieła. Przeczytaj, przemyśl i odpowiedz. Bądź ze sobą szczera i pamiętaj o malutkich sprawach, sytuacjach czy rzeczach, które z pozoru wydają się banalne, a nawet błahe, ale to właśnie one tworzą nasze życie.

10 pytań na koniec roku

1. Najprzyjemniejsze momenty.
Co było dla Ciebie powodem do radości? Co sprawiło, że było Ci miło? Jakie powody wywoływały uśmiech na twarzy? Krótko mówiąc, co robiłaś, by było Ci dobrze?

2. Co było sukcesem.
Lubię zadawać innym, to pytanie. I zwykle, niestety, ludzie mają problem z odpowiedzią. Wiesz dlaczego? Nie dlatego, że nie mają sukcesów, tylko dlatego, że szukają czegoś spektakularnego w swoim życiu, co najmniej zbudowania, tak potężnej marki jak Apple, czy wynalezienia leku na raka. A to nie w tym rzecz. Oczywiście, to jest dla kogoś sukces, ale większość z nas, nie wymyśli kolejnego giganta, ani nie uleczy świata. Dlatego ważne, by umieć dostrzegać, te sukcesy, które są adekwatne do Twojego życia. Może przebiegniecie maratonu? Ograniczenie siedzenia w internecie?

3. Czemu poświęciłaś za mało uwagi? A czemu za dużo? 

4. Co Ci się udało?
Dzięki czemu było to możliwe?  Co takiego zrobiłaś? Jakie Twoje umiejętności, pozwoliły Ci osiągnąć cel?

5. Czego Ci się nie udało?
Z jakiego powodu? Co było przeszkodą? Co możesz zrobić następnym razem, by Ci się udało?

6. Czego się nauczyłaś? 

7. Jak wyglądały  Twoje relacje z innymi?
Które były najbardziej wzmacniające? A które toksyczne? Jak o nie dbałaś?

8. Na co zabrakło Ci czasu? 

9. Jak o siebie dbałaś? 

10. Za co jesteś wdzięczna?

Plus bonusowy 11 punkt – Jakiego pytania tutaj zabrakło, a chcesz na nie odpowiedzieć? 

Na sam koniec, przeczytaj na spokojnie swoje odpowiedzi i wyciągnij wnioski. Fajnie będzie jak się nimi podzielisz. Być może znasz jakieś inne sposoby na podsumowanie roku? Jeżeli tak, to chętnie je poznam. Mam nadzieję, że zainspirowałam Cię do przemyśleń, a wpis uznasz za przydatny.


Podziel się: